RZĘSY PERHAPS!

niedziela, 3 marca 2019

Hejka,dziś przychodzę do Was z moim standardowym makijażem w brązach - lecz tym razem użyłam cudownych rzęs od PERHAPS „SISSI”. To już moja druga okazja testować rzęsy od tej firmy i kolejny raz się nie zawiodłam. Bardzo lubię ich naturalny look, łatwość w aplikacji, super klej dołączony do opakowania, który nie uczula. .
Czy Wy testowaliście ten produkt? Jeśli nie, koniecznie to zmieńcie - naprawdę warto. Dopełni to wasz makijaż w 100%. 






Dodatkowo do testu otrzymałam drugą paczkę rzęs "LADY", są również bardzo delikatne i naturalne w swoim wyglądzie. Śledźcie mojego insta LINK - tam, w krótce więcej makijaży z użyciem tych rzęs. 

Do dyspozycji macie wiele rodzajów tych rzęs:

1) . DONNA - naturalnie piękna,
2) ELEKTRA - elektryzuje spojrzeniem,
3) LADY - zachwyca szykiem, 
4) PARISIENNE - wytworna i elegancka,
5) QUEEN - królowa nocy, 
6) SISSI - kusi spojrzeniem.

Dodatkowo Perhaps, ma do dyspozycji kępki:

1) SHORT - krótkie i czarne, 
2) MEDIUM - średnie, czarne, 
3) LONG - długie, czarne,
4) MIXED - różne długości, czarne. 



Na sam koniec zapraszam na stronkę Perhaps na facebook'u LINK, oraz na stronę internetową, gdzie można kupić wybrany model LINK
Czytaj dalej »

MORSKI MAKIJAŻ - INGLOT!

czwartek, 31 stycznia 2019


To mój drugi makijaż na blogu. Tym razem postanowiłam połączyć ciemniejszy morski z jego błyszczącą odmianą. Jestem bardzo zadowolona z efektu jaki mi powstał. Chociaż z tyłu głowy już mam nowy makijaż, w którym wykorzystam złoty pigment z inglota. Tyle pomysłów makijażowych, bo przecież za niedługo walentynki i trzeba pobawić się różem, hahaha. Jestem naprawdę zadowolona, że póki co wena mnie nie opuszcza.



Jak już pisałam wyżej, makijaż wykonałam cieniami z mojej ulubionej paletki inglota.  W załamanie powieki, zewnętrzny kącik oraz na dolna powiekę wylądował numer 338, czyli ten ciemniejszy morski.
Środek powieki zdobi błyszcząca wersja o numerze 33. Kącik wewnętrzny wykończyłam białym cieniem o numerze 35. Dodatkowo na linię wodna dałam Soft Precision Eyeliner nr 43.
Rzęski, które użyłam do tego makijażu to  Ardell Wispies Lashes nr 113.




Więc zostawiam Was z tym makijażem, a już kolejne 3 czekają na publikacje. Niebawem pojawi się walentynkowa propozycja. 
Tym czasem zachęcam do odwiedzania mojego instagrama i oczywiście liczę na Waszą opinię w komentarzu. 


ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA INSTAGRAM!
TAM ZNAJDZIECIE MNIE NA CODZIEŃ!
 INSTAGRAM

BĘDZIE MI BARDZO MIŁO JEŚLI ZAOBSERWUJESZ MOJEGO BLOGA!
Czytaj dalej »

MAKE-UP VS NO MAKE-UP!

środa, 30 stycznia 2019


 MAKE-UP VS NO MAKE-UP!




Witajcie kochani! Dziś mam dla Was post z moim makijażem. Lubię czasami usiąść i pobawić się pędzlami. Czasami wyjdzie to lepiej, a czasami gorzej. Tym razem jestem raczej zadowolona z efektu. Połączyłam w sumie 3 kolory z paletki z inglota, którą stworzyłam sobie sama. 
Nie będę opisywać Wam całego makijażu krok po kroku, napisze Wam po prostu kosmetyki, których użyłam. Wkleję też kilka zdjęć z efektu końcowego. Bardzo lubię siebie w makijażu i takie porównania typu no make-up vs make-up są moimi ulubieńcami. 



Na instarelacji, zrobiłam ostatnio ankietę z kilkoma pytaniami o makijażu. Na ten temat oczywiście zrobię osobny post, bo niektóre odpowiedzi mnie zaskoczyły.

MAKE-UP 

TWARZ:

KREM NAWILŻAJĄCY - ANEW NUTRI-ADVANCE (AVON)
PODKŁAD - MAYBELLIN AFFINITONE NR 09
PUDER - MISS SPORTY MATTE FINISH
ROZŚWIETLACZ - WIBO DIAMOND ILLUMINATOR

OCZY:

CIENIE - INGLOT

ZEWNĘTRZNY KĄCIK I ZAŁAMANIE POWIEKI ORAZ ŚRODEK POWIEKI DOLNEJ I GÓRNEJ - NR 284 (BURGUNDOWY)

WEW. CZĘŚĆ GÓRNEJ POWIEKI - NR 456 (JASNY BRĄZ Z DROBINKAMI BROKATU)

WEWNĘTRZNY KĄCIK - NR 35 (BIAŁY ROZŚWIETLACZ)

KRESKA - EYELINER RIMMEL SCANDALEYES

TUSZ - LUXE AVON




Jeśli chcielibyście zobaczyć na moim blogu makijaż wykonany krok po kroku - dajcie znać w komentarzu. Teraz zostawiam Was z moim makijażem i czekam na ocenę w komentarzu.





 ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA INSTAGRAM!
TAM ZNAJDZIECIE MNIE NA CODZIEŃ!

Czytaj dalej »

POMADKI GOLDEN ROSE - RECENZJA!

piątek, 25 stycznia 2019


 Witajcie, po dłuższej przerwie od bloga.. instagram.. można powiedzieć, że ogólnie po dłuższej przerwie od social mediów - WRACAM! Tęskniłam za tym. Bardzo się cieszę, że wszystko ułożyłam tak, żeby wrócić do mojej pasji. Jedyną rzeczą, która powinna się jeszcze zmienić to nazwa - ale nad tym jeszcze myślę. Póki co na moim, a raczej naszym instagramie (bo przecież prowadzę go z Damianem) nazwa uległa zmianie.  Serdecznie zapraszamy - INSTAGRAM.




A teraz czas wrócić do tematu posta. Mianowicie, mowa tu o matowych pomadkach w płynie od Golden Rose. Dla mnie są one numerem jeden. Mają wszystko co powinna mieć pomadka, a dodatkową są w wielu kolorach. Sama posiadam ich dość trochę jak widać na zdjęciach poniżej. Wydaje mi się, że w każdej galerii można się natknąć na stoisko GR, to właśnie tam upolowałam swoje okazy. Jak mi wiadomo w Drogerie Polskie, też są te pomadki. Cena jednej to 19.90 złotych i starcza na bardzo długo - przy tej niesamowitej trwałości. 



Poniżej macie zdjęcie, gdzie na ręce wyrysowałam kwadraciki, każdą pomadką jaką mam z GR. Obok kształtu jest napisany numerek pomadki, dzięki czemu kolor, który Wam się podoba najbardziej odnajdziecie z łatwością. Dodatkowo, żeby łatwiej było Wam sobie wyobrazić trwałość tych pomadek, z tymi kwadracikami na ręce "przeżyłam" cały dzień. Robiłam wszystko co zazwyczaj robi się w wolny dzień, totalnie nie uważając na nie. Sprzątałam, gotowałam, myłam naczynia, byłam w sklepie (co wiąże się z ubraniem bluzy kurtki). I kosteczki były naruszone w nieznacznym stopniu, później nawet płynem micelarnym było je ciężko usunąć. Naprawdę trwałość tych pomadek zaskakuje. Porównanie miałam też testując je na weselu. Bawiąc się świetnie, jedząc, pijąc - pomadka była niezniszczalna. Właśnie takie testy powodują moją miłość do tych płynnych cudeniek. 




WYBRÓR KOLORÓW: Bardzo dużo kolorów, a dodatkowy plus w różnych odcieniach.

TRWAŁOŚĆ: Bardzo dobra - wręcz idealna! 

CENA: 19,90 - cena świetna patrząc na jakość produktu. 




Poniżej przedstawiam zdjęcie mojej małej kolekcji płynnych pomadek z GR. Może, któryś kolor Wam się spodoba i będziecie chcieli przetestować go osobiście, z tego powodu, numerki każdej z nich są obok. 




Pomocnikiem dla trwałości oraz wyglądu waszej pomadki na ustach napewno będzie baza na usta. Jej zastosowanie to wygładzenie i przygotowanie do długotrwałego makijażu. Uwydatnia kolor i sprawia, że makijaż trzyma się dłużej. 
Jest to bardzo przydatny produkt, szczególnie przy matowych pomadkach. 
Cena: 14.90 złotych. 






Kontakt: ewelinafolek@gmail.com lub beauty_fit@onet.pl

Instagram: ewelina_damian_
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia